24 kwietnia 2008

TVN Siedem, już się przegryzła?

Zasłyszane na mieście. W mijającym tygodniu, średni wynik oglądalności kanału TVN Siedem był większy od głównego konkurenta TV 4. Kanał należący do koncernu ITI nie mógł się pochwalić zwycięstwem od lutego tego roku, kiedy TV 4 wystartowało z vipowską edycją Big Brothera. Czy TVN Siedem dzięki nowej ramówce i równie świeżemu kierownictwu udało się skutecznie określić kanałową tożsamość?

Od sztandarowych premier nowej TVN Siedem minęło dopiero trzy tygodnie, jednak już można zaobserwować kilka interesujących zjawisk. Po pierwsze, jedynym nowym serialem, który znalazł się w TOP 15 stacji jest "Gossip Girl - Plotkara", która reklamowana była z dużo mniejszym natężeniem (przynajmniej w telewizji) niż następujący po niej "Chuck". Na stronę plusów zaliczyć trzeba fakt, iż oglądalność perypetii młodzieży z Nowego Jorku konsekwentnie rośnie i przewyższa średnią odcinkową oglądalność finałowego sezonu "Gilmore Girls - Kochane Kłopoty" - poprzedniej flagowej pozycji Siódemki.

Niestety, cieniem na nowej ramówce kładzie się to, iż nadal powtórki "Przyjaciół" czy "Dwóch i Pół" zbierają więcej widzów, niż te same odcinki nadawane premierowo. TVN Siedem mogło również zawieść się na "30 Rock - Rockeffeler Plaza 30", który to serial nie potrafi utrzymać poziomu oglądalność z poprzedzających "Two & a Half Man". Być może inteligencka produkcja z Baldwinem nie do końca pasuje do przaśnego Seana? Czy zaplanowana w miejsce "30 Rock" kolejna emisja "Joeya" poradzi sobie lepiej?

Nie najgorzej natomiast radzą sobie nowe filmy, które serwuje stacja "Jak stracić chłopaka w 10 dni", czy "Mumia powraca" - mimo, iż nie są jakościowymi apaszkami od Hermesa, to jednak okazują się koniem pociągowym stacji zbierając średnio po pół miliona widzów.

Ogólnie nowa pani prezes zrobiła krok w dobrym kierunku odcinając stację od modelu powtórkowego, to co Polsat skutecznie zrobił z powiązaną kapitałowo TV 4. Najważniejsze teraz jest, by szefostwo "Siódemki" wykazało cierpliwość i nie zmarnowało potencjału "Plotkary", czy pasm filmowych. Przecież wszyscy wiemy, że każda sałatka z nowalijek musi trochę się przegryźć zanim nabierze idealnego aromatu.

Etykiety: , , ,

AddThis Social Bookmark Button AddThis Feed Button

19 marca 2008

miszmasz TiVi: Gilmore Girls na DVD w Polsce - kompletna seria!

Los jednak o mnie pamięta! Skąd taki wniosek? W tygodniu moich urodzin same dobre wieści. Po pierwsze, w Polsce dostępna będzie (już 18 kwietnia) cała seria "Gilmore Girls - Kochanych Kłopotów" jako jedna kolekcja DVD. Poza luksusową walizeczką dostaniemy ponad 150 epizodów kulturalnej rozrywki na najwyższym poziomie. Powyższa data jest również dniem debiutu pojedynczego 7 sezonu. Fierce!

Dzisiaj również po raz pierwszy od wielu miesięcy fani "Battlestar Galactica" mogą odetchnąć spokojnie. Stacja SciFi emitująca ten niezrównany serial obyczajowy podjęła decyzję o produkcji dwugodzinnego filmu będącego swoistym prequelem serii - "Caprica". Obraz będzie opowiadał o początkach prac nad sztuczną inteligencją, które doprowadziły Kolonie do upadku i losach rodu Adamów. W zamierzeniu twórców film ba być pilotem nowego serialu.Simply fierce!

18 marca miała premierę kolejna kolekcja serialowa. Coś dla Fanów retro TV tym razem. Za kilkanaście złotych co tydzień można kupować po 2 odcinki kultowego "Northern Exposure - Przystanek Alaska". Chcecie zobaczyć narodziny "dramedy"? Z czyich genów powstała "Ally", "Gilmore Girls" czy "Ugly Betty"? Na to pytanie odpowiedź znajdziecie w kolejnych odcinkach przygód Maggie (Joel nigdy nie był moim ulubionym charakterem). Triple fierce!

Etykiety: ,

AddThis Social Bookmark Button AddThis Feed Button

03 grudnia 2007

Świąteczne obdarowywanie: Dla Rodziny!

Najwyższy czas zakupić podarki dla najbliższych. Aby ułatwić Wam ten trudny przedŚwiąteczny czas, proponuję zupełnie nową serię wpisów. Od dziś, przez cały tydzień będę prezentować Wam, moje, jakże skromne, propozycje telewizyjnych upominków, skonkretyzowanych względem oczekiwań różnych grup. Dla Niej, Niego, dla Melomanów. Dziś prezenty dla Całej Rodziny!





Wszystkie omawiane produkty możecie znaleźć na stronach www.gigant.pl.

Etykiety: ,

AddThis Social Bookmark Button AddThis Feed Button

06 lipca 2007

Wakacje przed TV?Co wybrać?

Już poraz kolejny spędzamy razem wakacje i ponownie proponuję Wam najciekawsze, moim zdaniem, i mam nadzieję różnorodne propozycje wakacyjnych programów (głównie premierowych). Oto moje typy:



Poza powyższymi możecie w wolnej chwili rzucić okiem na poniższe propozycje (wyłącznie premierowe emisje):

Polsat : CSI: Miami - Kryminalne Zagadki Miami (niedzila, 20:00), CSI: NY - Kryminalne Zagadki Nowego Jorku (czwartek, 22:00)

TV 4 : The Game - Zasady Gry (piątek, 16:30)

TVN : Monk - Detektyw Monk (wtorek, 20:55), Cold Case - Dowody Zbrodni (wtorek, 21:55), Close to Home - Krok od Domu (poniedziałek, 21:55), Smallville - Tajemnice Smallville (niedziela, 22:00 od 8 lipca), Supernatural - Nie z Tego Świata (wtorek, 00:00), The Wire - Prawo Ulicy (poniedziałek, 00:00)

TVN Siedem: Surface (niedziela, 19:10 od 12 sierpnia), Law & Order - Prawo i Bezprawie (niedziela, 22:30)

TVP 1 : Heroes - Herosi (czwartek, 20:20 -22:00)

Etykiety: , , ,

AddThis Social Bookmark Button AddThis Feed Button

03 maja 2007

I've been Gilmored.



M
oje wieczorne surfowanie po internecie rozpocząłem jak zwykle od kolumny Michael'a Ausiello, z najświeższymi ploteczkami odnośnie telewizyjnego światka w Ameryce. Jednak na to, iż przeczytam, że 15 maja będziemy musieli się oficjalnie pożegnać z najzabawniejszym telewizyjnym duetem XXI wieku, nie byłem przygotowany. Może to i lepiej, bo kto jak kto, ale akurat ja na pożegnanie z "Gilmore Girls - Kochane Kłopoty", i tak nie mógłbym się przygotować.

I chociaż właściwie pożegnanie odbędzie w się w trakcie oglądania ostatniego odcinka (to już ponad 150 epizodów za nami!), to aż chciałoby się napisać kilka słów o serialu, dzięki któremu rozpoczęła się moja fascynacja telewizją. A wszystko zaczęło się od sceny z dwoma grubaskami. A właściwie od sceny z dwoma Gilmore'kami komentującymi dwie grubaski. I tak się wciągnąłem, pomimo beznadziejnego polskiego tłumaczenia. Dopiero potem przyszła kolej na "Felicity", czy "Everwood". Dziękuję wam Amy i Daniel za stworzenie tej błyskotki, a Lauren i Alexis za nadanie jej blasku.

No dobrze, koniec z tym tanim sentymentalizmem. Jeśli chcecie pożegnać się z Lauren, Alexis, Kelly, Edwardem czy Scottem, zróbcie to co każdy szanujący się Fan Gilmore Girls zrobić powinien. Zamówcie pizzę z wszystkimi dodatkami, przygotujcie popcorn, żelki, pianki, rozsiądźcie się na kanapie i zobaczcie jak dokona się to, na co wszyscy czekaliśmy - Rory kończy studia!

I've been Gilmored.

Etykiety: , ,

AddThis Social Bookmark Button AddThis Feed Button

01 maja 2007

miszmasz TiVi

W długi weekend, jak każdy przykładny oglądacz, nadrabiam zaległości w DVD TV. Dzisiaj właśnie na przystawkę poszła pierwsza seria "Gilmore Girls - Kochane Kłopoty". Który scenarzysta w Polsce, a nawet w USA, pomyślałby, że współczesne nastolatki mogą bawić się na prywatce w rytm "Everyday I Write a Book" Elvisa Costello? Kolejny powód, by pokochać ten serial.

"Pogoda na Piątek" staje się coraz lepsza. Myślałem, iż w sumie po nienajlepszym starcie na jesieni serial w ogóle nie powróci do Dwójkowej ramówki. A tu nie dość, że zaserwowano nam 12 nowych odcinków, to i kreatywności nie ograniczono na rzecz przystępności. A finałowa scena z ostatniego odcinka, te przebitki z Figury na Stenkę i z powrotem - majstersztyk. Aż uśmiechnąłem się, jak na wyświetlaczu komórki męża, kochanka pojawiła się jako "Gr", bo sam robię tak samo. Jeśli nie wiecie, czym się różni soap opera od serialu obyczajowego z prawdziwego zdarzenia zapraszam w poniedziałki na "M jak MiłośćI i tuż za nią na "Pogodę".

Sygnalizowałem to już parę razy na łamach Polish TV Sucks, ale obserwuję postęp tytułowy. W tłumaczeniach oczywiście. Chodzi mi o "Heroes - Herosi", którzy zagoszczą na antenie TVP 1 w czwartek 17 maja. I wymyślenie tytułu na prawdę nie jest takie trudne?

Kiedyś miałem nadzieję, że "Egzamin z Życia" stanie się pierwszym polskim serialem obyczajowym z prawdziwego zdarzenia skierowanym do młodzieży. Czy ktoś może mi powiedzieć co się do cholery stało s tym serialem. Jakieś ciąże, zdrady, romanse. Jak mogłem się tak zawieść.

Jeśli macie jakieś pytania odnośnie polskiej telewizji (i nie tylko) śmiało piszczie na polishtvsucks@gmail.com - odpowiem na pewno!

Etykiety: , , ,

AddThis Social Bookmark Button AddThis Feed Button

16 kwietnia 2007

Felicity doktorem medycyny?Gilmore Girls pocięte na pół?


Felicity powraca na szklany ekran... Dobrze już, dobrze ja też nie jestem fanem utożsamiania aktora z graną przez niego postacią, ale Keri Russell musi liczyć się z wpływem jaki miała na serialowy świat i chyba na zawsze zostanie w naszych oczach tą słodką, naiwną dziewczyną z niekończącą się kolekcją swetrów w szafie.

Wracając do meritum, Keri Russel powraca do korzeni - już 26 kwietnia na kanale NBC zostanie wyemitowany pierwszy z dwóch odcinków "Scrubs" (w Polsce na Comedy Central), w których Keri gościnnie wystąpiła. Jak to miło będzie zobaczyć znajomą twarz/włosy.

Z innych wiadomoći - ekipa zaangażowana w produkcję serialu "Gilmore Girls - Kochane Kłopoty" robi wszystko, aby przedłużyć produkcję serii o jeszcze jeden sezon (jako wielki fan Luke'a i Lorelai z chęcią zbaczyłbym ich ślub). Ostatnio Michael Ausiello podał, iż Lauren Graham gotowa jest przedłużyć swój kontrakt, pod warunkiem, że 8 sezon będzie zdecydowanie krótszy, niż zwyczajowe 22 odcinki. To mówi serialowa Lorelai, ale nie dane nam było poznać stanowiska Alexis Bladel, bez obecności której nikt tak na prawdę nie wyobraża sobie serii.

Etykiety: , , , ,

AddThis Social Bookmark Button AddThis Feed Button

16 marca 2007

Bo 40 to nowe 30!

Z dniem dzisiejszym Lauren Graham (dla ignorantów Lorelai Gilmore z "Gilmore Girls") - moja pierwsza i jedyna serialowa miłość - kończy 40 lat. I z tej okazji składam Jej najserdeczniejsze życzenia, a Wam, drodzy Internauci polecam wywiad, który we wrześniu z Lauren przeprowadziła Ellen w swoim programie. Ci, którzy Lauren nie znają mają właśnie teraz szansę ją pokochać.



A, Lauren, tak między nami, życzę Ci jeszcze potomstwa, bo to aż wstyd, by takie geny się zmarnowały!

Etykiety: , , ,

AddThis Social Bookmark Button AddThis Feed Button

10 lutego 2007

Rory Gilmore-Albright?


Z każdym nowym sezonem (nawet z takim, który jest krytykowany przez wiernych fanów) przekonuję się o wyjątkowości Gilmore Girls. Nie chodzi o jakieś wielkie fabularne zwroty w stylu nikomu nieznanej siostry bliźniaczki, czy operacji zmiany płci (tu patrz "Ugly Betty"), ale o drobne smaczki, które dodają uroku serii.

W dzisiejszym odcinku wystąpiła gościnnie Madeleine Albright. Pojawiła się w przedurodzinowym śnie Rory jako jej matka. Nic niezwykłego powiecie w wielu serialach zdarzają się wyjątkowi goście specjalni. I macie rację, gdyż nie chodzi tu by nakłonić sławę do mniej lub bardziej udanego występu. Gość powinien służyć rozwojowi fabuły i Amy Sherman-Palladiono mistrzowsko pojawienie się Madeleine wykorzystała. Dla tych, którzy przegapili aktorstwo byłej sekretarz stanu, które jest godne każdej Telekamery, powtórka jutro na TVN Siedem.

Na koniec powiem tylko, że będzie mi brak Panien Gilmore, gdy znikną z ekranów.

Etykiety: ,

AddThis Social Bookmark Button AddThis Feed Button

14 stycznia 2007

Regina Gilmore?!

Co może być lepszego od filmiku promującego świeży odcinek Gilmore Girls? Chyba tylko klip promujący okraszony piosenką w wykonaniu mojej fascynacji muzycznej roku 2006! A więc zapraszam na 30 sekund bezgranicznej przyjenmności.


Etykiety: , ,

AddThis Social Bookmark Button AddThis Feed Button

27 grudnia 2006

AntyStinkery 2006 - po raz pierwszy w polskim internecie (part one)

Nadwiślański świat telewizji cierpi na wiele niedostatków, między innymi brak u nas prestiżowych, obiektywnych i komplekwsowych nagród. Wyróżnienia Teletygodnia są niby obiektywne, gdyż przyznawane przez widzów, ale niestety już proces wyłaniania nominowanych jest raczej koniunkturalny. Wiktory natomiast, którym prestiżu odmówić nie można, niestety kładą nacisk na osobowości. Dlatego postanowiłem, jako przeciwwagę, przyznać własne wyróżnienia - antyStinker'y. Dziś pierwsza część - najlepszy program.


Najlepszy Serial Obyczajowy/Sensacyjny: "Pogoda na Piątek"
Tegoroczny debiutant. Odważna formuła, ciekawa fabuła i doborowa obsada. To samo już by wystarczyło, by rozgromić konkurencję. Ale serial pozwolił również wypromować nowych aktorów i podjął walkę o utrzymanie ambitniejszego widza w trudny piątkowy wieczór.
 
Najlepszy Serial Komediowy: "Złotopolscy "
Jedna z najbardziej niedocenianych produkcji na rodzimym rynku. Wiele osób uważa, że to taki gorszy "Klan", co jest kompletnym nieporozumieniem. Przezabawny i niesamowicie lekki obraz polskiej wsi w krzywym zwierciadle. Wstyd o tym wspominać, ale serial trzyma formę pomimo blisko dziesięcioletniego życia ekranowego. Tak trzymać! Podsumowując - oglądanie "Złotopolskich" nikomu ujmy nie przyniesie - Fani czas na coming out!

Najlepszy Program Rozrywkowy/Reality "Szymon Majewski Show"
W tej kategorii nie mogło być innego zwycięzcy. Ten absurdalny miks wszystkich możliwych gatunków telewizyjnych pokazał, że Polacy nie tylko mają poczucie humoru, ale potrafią śmiać się z samych siebie (patrz np.Hanna Gronkiewicz-Waltz). Jeden z nielicznych rodzimych produktów na światowym poziomie. Perła w koronie nie zawsze programowo najlepszej TVN.

Najlepszy Nowy Program "Ranczo"
Serial duetu Robert Brutter i Jerzy Niemczuk kultywuje tradycje najlepszych produkcji komediowo-obyczajowych poruszających aktualne społecznie kwestie (wystarczy wspomnieć "Zmienników" czy "Alternatywy 4"). Bezbłędnie wskazuje przywary polskiej wsi w dobie transformacji, panujące kontrasty i problem z odnalezieniem własnej tożsamości. Świetne aktorstwo i scenariusz.

Najlepszy Program Zagraniczny Nadawany w Polskiej Telewizji "Gilmore Girls "
A jakże mogołby być inaczej. Lekko zagrany, śmiesznie napisany. Rzadko trafia się serial, którego oglądanie sprawia przyjemność w każdej sekundzie i nie ma sie najmniejszej ochoty na przewinięcie nudnej sceny (takich nie ma). Z tego miejsca chciałem powiedzieć stanowcze nie tanim zapychaczom dziur w czasie antenowym jak np. "Agent Przyszłości"/"Jake 2.0"

Zjawisko (przyznaje Taure)
Trudno przyznać nagrodę w tej kategorii, bo zjawiskiem może być wszystko, co tylko w pewien sposób się wyróżnia. Moim zdaniem w tym roku bez wątpienia laureatem powinien zostać cały koncept pod nazwą kuchnia.tv. Po pierwsze dlatego, że to pierwszy kanał kulinarny w Polsce. Po drugie dlatego, że ma programy prowadzone przez świetnych, znanych na całym świecie kucharzy (chociażby Jamie Oliver, rewelacyjny!), a także naszych rodzimych mistrzów ( np. Kręgliccy). Po trzecie wreszcie, że nie tylko odpowiada potrzebom, ale także rozbudza w wielu zainteresowanie gotowaniem jako swojego rodzaju stylem życia. Można więc powiedzieć, że w mgnieniu oka kuchnia.tv stała się trendsetterem kulinarnym w Polsce- nie tylko zachęca do gotowania (dla przyjemności, odkrywania smaków, przygody i umacniania więzi międzyludzkich), ale także pokazuje, jak to robić, żeby było nie tylko super smacznie, ale także super przyjemnie. Oczywiście, programy są różne i niektóre raczej zachęcają do poobiedniej drzemki aniżeli samego obiadu, ale każdy, kto chce się nauczyć gotować, ma swoją szansę. Podobnie entuzjaści i zagorzali fanatycy kucharzenia- mówiąc krótko, kanał tematyczny, w którym każdy znajdzie coś dla siebie.Że gotowanie stało się modą, nie trzeba nikogo przekonywać. Kuchnia.tv doskonale wpisała się w ten trend- i to ze smakiem!

A już w sobotę kolejna część najlepszych z najlepszych, czyli AntyStinkery 2006 - w kategoriach "osobowych"!

Etykiety: , ,

AddThis Social Bookmark Button AddThis Feed Button

Who's back? Adorable Gilmore Girls!

Tak Drodzy Czytelnicy. Już od 30 grudnia premierowe odcinki Gilmore Girls w polskiej telewizji. Na te 45 minut rozpoczynające się o 19:10 w każdą sobotę na antenie TVN Siedem polish tv won't suck! Najzabawniejszy, najbardziej klimatyczny serial  telewizyjny(ostatni sezon pod kierownictwem niezastąpionej Amy Sherman-Palladino) czeka na Was, na Mnie i nawet na Martę (tak na Ciebie również). Zapraszam na małą zajawkę.


Etykiety: , ,

AddThis Social Bookmark Button AddThis Feed Button

02 grudnia 2006

Śnieżne nowości

Etykiety: ,

AddThis Social Bookmark Button AddThis Feed Button

17 września 2006

Farewell WB


Dzisiaj w nocy czasu polskiego oficjalnie zakończy nadawanie amerykański kanał The WB, powstały w 1995 roku. Skoro to stacja aż zaatlantycka to czemu o niej piszę na bądź, co bądź Polish TV Sucks? Właśnie dlatego, że pomimo krótkiego żywota wiele z programów nadawanych przez "żabę" (taką maskotkę w początkach swojego nadawania miał ten kanał) zaistniało również w polskiej telewizji np: "Angel", "Kochane Kłopoty"/"Gilmore Girls", czy "Smallville". Ponadto, zniknięcie z rynku kanału telewizyjnego (nie mówię tutaj o nadawcach kablowych, ale ogólnokrajowych) w Stanach Zjednoczonych nie zdażyło się od lat 50tych ubiegłego wieku.

Nowopowstała stacja miała trudne początki kierując swoje wysiłki marketingowe w stronę młodego widza. Przełom przyniósł zaprezentowany w 1996 roku serial "7th Heaven"/"Siódme niebo" nadawany również w Polsce przez TVP 1. Seria opowiadająca historię wielodzietnej rodziny pastora, pomimo iż nie najwyższych lotów i nieprzychylnie oceniana przez krytykę, do końca istnienia stacji stała się jej sztandarowym serialem pozwalającym wypromować markę.

Punktem zwrotnym w historii The WB okazało się postawienie na seriale, których siłą były wyraziste charaktery kobiece. Tak światło dzienne ujrzały kultowa w USA "Buffy - postrach wampirów", "Felicity", czy "Gilmore Girls". Wszystkie nadawane również w Polsce. Ten okres w historii kanału nazywa się złotą erą The WB. Poza produkcjami skierowanymi do żeńskiej części widowni można wyróżnić jeszcze "Dawson's Creek" (w Polsce "Jezioro marzeń"), który to serial na nowo zdefiniował gatunek seriali młodzieżowych odchodząc do stereotypowej infantylności i płycizny intelektualnej "Beverly Hills 90210". W 2001 roku pojawiło się "Smallville", czyli niezwykle popularna historia o lasach młodego Supermana.

Koniec złotej ery kanału przypada na 2002, kiedy to zaprezentowano ostatni godny uwagi serial, komplementowany przez krytyków i popularny wśród widzów, do tej pory nie  wyświetlany w Polsce "Everwood". Od tej pory władze stacji miotały się ze skrajności w skrajność próbując wylansować nowy hit. Tak powstały kontrowersyjny "The Bedford Diaries", nie pasujący do wizeruku stacji serial prawniczy "Just Legal", czy ostro krytykowany przez znawców rynku telewizyjnego "Related". Wszystkie okazały się klęskami z punktu widzenia marketingu jak i kreatywnego podejścia do telewizji.

Władze stacji postanowiły pożegnać się w godnym uwagi stylu, wyświetlając w ostatnią noc nadawania pilotażowe odcinki produkcji, które w pozytywny sposób wpłynęły na jej wizerunek i zdobyły popularność wśród fanów. Widzowie w USA zobaczą ponownie: "Felicity", "Buffy", "Angel" oraz "Dawson's Creek". Pozazdrościć takiego podejścia do historii. Jak w Polsce znikałz anteny RTL 7 na rzecz TVN 7, nikt nie pomyślał o takim "zagaszeniu świateł".



Etykiety: , ,

AddThis Social Bookmark Button AddThis Feed Button

28 czerwca 2006

Fenomen Kochanych Kłopotów


Wielokrotnie boleśnie spadałem na ziemię, gdy polska telewizja objawiała swoją, czasem nawet niezbyt skrzętnie ukrywaną, pogardę dla Widza. Tak, chodzi mi o Widza przez duże "W", który ogląda szklany ekran rozważnie. Świadomie wybiera to, z czym chce się w ramówce zapoznać, a jak przypadnie mu coś do gustu, zamierza obejrzeć to do końca. Nie będę się rozwodził nad tym, jak przeróżne stacje telewizyjne (komercyjne i publiczne) potraktowały fanów serii Star Trek, czy Cold Case kupując po 1 (daj Boże 2) sezony, a nierzadko emitując tylko kilka odcinków.

In plus z tej polityki wyłamuje się serial "Gilmore Girls/Kochane Kłopoty". Chociaż wszystko wskazywało na to, że podzieli los np. "Felicity". Serial na polskich ekranach debiutował na kanale TVN, z nieznanych jednak przyczyn, jego emisję przeniesino na siostrzany, "miejski" TVN Siedem. Co mogło spotkać, w zasadzie z założenia niszowy program na równie niszowym kanale? Śmierć naturalna? Otóż, najwraźniej ktoś rozsądny we władzach stacji, stwierdził, że pieniądze i tak są wydane, więc należy zrobić wszystko by się zwróciły.

Początkowo kanał dzień w dzień emitował znane już odcinki pierwszych 3 sezonów produkcji, by oswoić z nią widzów. A następnie, tak Drodzy Czytelnicy, konsekwentnie kupował nowe sezony (do tej pory czwarty i piąty) rozdzielając ich emisję powtórkami. O sukcesie inwestycji w serię świadczy fakt, że dystrybutor serialu w tym roku rozpoczął wypuszczanie na rynek boxów DVD z odcinkami, które masowo okupują listy najlepiej sprzedających się produktów na tym nośniku. "Lost", którym tak chwaliła się TVP, do tej pory nie doczekał się edycji DVD.

C óż jest innego w Gilmore Girls, że potrafił, pomimo marnego tłumaczenia, i braku promocji w innych miediach - poza rodzimym kanałem ("Desperate Hosuewives" były np. reklamowane w Radiu Zet? Zapewne polscy widzowie doceniają w nim to samo, co widownia w USA: szybkie dialogi, niespodziewane puenty i profesjonalne (w przypadku Alexis Bledel naturalne) aktorstwo.

P rzykład "Kochanych Kłopotów" jest niestety tylko wyjątkiem potwierdzającym regułę. W historii polskiej telewizji zmarnowano już kilka szans na wypromowanie serialu, który nie tylko dodałby prestiżu wyświetlającej go stacji, ale przyniósł również dochody inestorom.

N a odcinki 3 serii fenomenalnego (nie tylko ze względów technicznych) serialu, zapraszam do TVN Siedem, w każdy dzień powszedni.


Etykiety: ,

AddThis Social Bookmark Button AddThis Feed Button

Wpisz adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach:

Delivered by FeedBurner